"Tak jak śmigło przecina powietrze, śruba okrętu – wodę, a nóż tokarski – metal czy drewno, tak lemiesz pługa przecina glebę. Ale jeśli podczas obróbki metalu i drewna wióry są odpadem, to podczas pracy narzędzi uprawowych bryły lub grudki gleby tej czy innej wielkości stanowią cały cel pracy".
W tym stwierdzeniu wybitnego radzieckiego naukowca, akademika Wasilija Prochorowicza Gorjaczkina, jasno ukazana jest istota pracy jednego z najstarszych narzędzi pracy.
Sukcesy Republiki Radzieckiej w organizowaniu rolnictwa stają się szczególnie przekonujące, jeśli weźmie się pod uwagę, jakie dziedzictwo odziedziczyła po starej Rosji. Według danych spisu z 1910 roku, w gospodarstwach chłopskich znajdowało się 7,8 miliona soch i kozioł (prymitywnych pługów drewnianych), 6,4 miliona drewnianych i stalowych pługów. W latach wojny imperialistycznej i domowej park tych prymitywnych narzędzi do uprawy gleby znacznie się zmniejszył. W 1918 roku w guberni moskiewskiej jeden pług przypadał na dwa gospodarstwa chłopskie, a w kijowskiej – na osiem. A przecież uprawa gleby jest najbardziej energochłonną operacją w rolnictwie. Na orkę przeznacza się 60% całej energii niezbędnej do uprawy jednego hektara zbóż, łącznie z transportem plonów.
Dlatego zaraz po wojnie domowej zakład imienia Rewolucji Październikowej w Odessie wznowił produkcję pługów, a w październiku 1928 roku jego robotnicy świętowali niezwykłe zwycięstwo – zameldowali o milionowym pługu wyprodukowanym pod władzą radziecką. Początkowo odeski i inne zakłady w kraju dostarczały wsi głównie konne pługi jedno- i dwuskibowe. Ale oto do wsi zaczęły trafiać ciągniki "Fordzon-Putilowiec" i STZ-ChTZ-15/30, a w produkcji tych zakładów coraz większe miejsce zaczęły zajmować narzędzia ciągnikowe. Jednak narzędzia te okazały się nieprzydatne dla potężnych maszyn gąsienicowych z Czelabińskiej Fabryki Ciągników.
Aby efektywnie obciążyć ciągnik S-60, potrzebne były szerokoujmujące pługi ośmio- i dziesięcioskibowe. Początkowo wydawało się, że problem można rozwiązać czysto arytmetycznie – wydłużyć ramę i dodać odpowiednią liczbę korpusów. Jednak pierwszy w kraju pług ośmioskibowy, zbudowany w 1930 roku pod kierunkiem profesora Sladkowa w briańskich zakładach "Profintern", oraz podobny pług konstruktorów omskich zakładów "Sibselmasz", opracowany w 1933 roku, okazały się nieudane. Co więcej, porażka spotkała konstruktorów z Omska i Czelabińska – z zakładów imienia Koluszczenki – również w następnym roku. Sytuacja była naprawdę dramatyczna. Czelabińska Fabryka Ciągników osiągała moc projektową, corocznie uzupełniając park zbożowych PGR-ów dziesiątkami tysięcy stalowych bohaterów, a orały one starymi pługami w podwójnym i potrójnym sprzęgu.
![]() |
| PŁUG PIĘCIOSKIBOWY 5K-35: 1 — zaczep, 2 — koło bruzdowe, 3 — rączka śruby nastawczej koła polowego, 4 — koło polowe, 5 — dźwignia automatu, 6 — rama płaska, 7 — nóż tarczowy, 8 — przedpłużek, 9 — cięgno mechanizmu koła tylnego, 10 — korpus, 11 — koło tylne. |
Specjalną uchwałą z 7 marca 1935 roku Rada Komisarzy Ludowych poleciła Ludowemu Komisariatowi Rolnictwa i podległemu mu Wszechzwiązkowemu Instytutowi Mechanizacji w możliwie najkrótszym terminie stworzyć pług szerokoujmujący, aby jesienią wysłać go na próby. Naukowcy Wszechzwiązkowego Instytutu Mechanizacji (WIM) wspólnie z konstruktorami zakładu imienia Rewolucji Październikowej opracowali pługi ośmio- i dziesięcioskibowe na sztywnej ramie i wykonali je w Odessie.
Próby w Armawirze (jednocześnie z modelami przysłanymi z Czelabińska i Omska) wykazały, że ze względu na znaczną długość (10 m) pług dziesięcioskibowy słabo kopiuje rzeźbę terenu – nie daje potrzebnej głębokości orki na wklęsłych zagłębieniach i zagłębia się w pagórkach, przeciążając ciągnik. Pług ośmioskibowy o długości 8,6 m miał pod tym względem przewagę, dlatego na rok 1936 zakłady w Omsku i Odessie otrzymały zamówienie na wykonanie partii 5000 takich pługów.
Do czasu zakończenia prób wydarzenia przybrały nowy obrót. Uchwałą rządu Stalingradzka i Charkowska Fabryki Ciągników zostały przekierowane na produkcję ciągnika gąsienicowego średniej mocy STZ-NATI. Według wstępnych obliczeń, do jego obciążenia podczas orki potrzebny był pług pięcioskibowy. Wtedy konstruktorzy postanowili upiec dwie pieczenie przy jednym ogniu – opracować dla STZ-NATI taki pług, który w podwójnym sprzęgu zaspokoiłby również potrzeby S-60. Projektowanie przebiegało równolegle w zakładach i w WIM-ie zimą 1935/36 roku.
Konstruktorzy dążyli do stworzenia pługa, który w maksymalnym stopniu odpowiadałby wymaganiom agrotechnicznym tamtych czasów. Dlatego przed korpusami zamontowali przedpłużki, które zrzucają na dno bruzdy wierzchnią, rozdrobnioną warstwę gleby, podczas gdy główny korpus wywraca na powierzchnię niżej leżącą warstwę strukturalną. Ponadto przedpłużki lepiej przykrywały resztki roślinne i chwasty. Dla niezawodnej pracy pługa bardzo ważny był wybór optymalnej odległości między korpusem a przedpłużkiem. Przy małych odległościach przestrzeń ta mogła się zapychać ścierniskiem, a przy dużych – zwiększała się długość pługa. Maksymalną głębokość orki – 27 cm – konstruktorzy wybrali po to, aby pług nadawał się do orki pod wszystkie główne rośliny polowe.
Od września do listopada 1936 roku komisja międzyresortowa testowała na stacji doświadczalnej WIM w Armawirze pługi pięcioskibowe i sprzęgi przedstawione przez konstruktorów z Odessy, Czelabińska, Rostowa, a także WIM-u. Wymaganiom agrotechnicznym bardziej odpowiadały pług WIM-u W-535U i odeski 5K-35, którego główne parametry i kształt powierzchni roboczej zostały zaczerpnięte z pługa W-430 opracowanego w WISSzOM-ie. Po dwa korpusy w nich były zdejmowane, co pozwalało za pomocą prostych operacji uzyskiwać pługi lub sprzęgi od trzech do dziesięciu korpusów o szerokości roboczej od 105 do 350 cm.
Na bazie 5K-35 konstruktorzy odeskiego zakładu opracowali dla ciężkich gleb Armenii i Uzbekistanu wzmocniony pług trójskibowy 5K-35U, a do orki pod rośliny przemysłowe na głębokość 40–45 cm – 5K-35UP z pogłębiaczami. W tym samym czasie co zakład odeski, pługi pięcioskibowe produkowały również "Rostselmasz" – TPU-5 nr 2 i "Sibselmasz" – TSB-35, które różniły się między sobą nieznacznie. Pod koniec drugiej pięciolatki pługi pięcioskibowe zajęły wiodącą pozycję.
Na bazie tych trzech pługów jeszcze przed wojną opracowano ujednolicony pod względem wszystkich zespołów pług P-5-35. Jego produkcja rozpoczęła się w 1940 roku, ale przeszedł do historii jako główny pług w powojennej odbudowie rolnictwa kraju.
LEONID JEWSIEW, inżynier

