W 1918 roku nie tylko Anglicy i Francuzi, lecz także Niemcy zdobyli już doświadczenie w użyciu czołgów.
Gdy Anglicy w bitwie pod Cambrai nie potrafili wykorzystać w skali operacyjnej sukcesu przełamania, osiągniętego przez ciężkie czołgi, zrozumieli, że potrzebują wsparcia lżejszych, bardziej ruchliwych maszyn. Podczas I wojny światowej Francuzi produkowali głównie lekkie pojazdy gąsienicowe. Były one jednak przeznaczone wyłącznie do bezpośredniego wsparcia piechoty. Francuzi zbudowali znacznie więcej czołgów niż Anglicy (3977 wobec 3027), właśnie dlatego, że postawiono na produkcję tańszych i lżejszych konstrukcji. W pełni się to opłaciło. Czołgi ciężkie były nieporęczne i trudne do dostarczenia na pozycje wyjściowe do ataku.
Dążąc więc do stworzenia swoistej „pancernej kawalerii strategicznej”, Anglicy rozpoczęli prace nad czołgiem średnim. Otrzymał on oznaczenie „średni MkA”, czyli „Whippet”.
Maszyna ta była niedokończonym dziełem inżyniera W. Trittona. Konstruktor opracował stosunkowo lekki czołg z obrotową wieżą. Jednak z powodu trudności i opóźnień w uruchomieniu produkcji wież zdecydowano się z nich zrezygnować. W efekcie czołg Trittona trafił „na taśmę” bez tego istotnego elementu. Zamówienie na 200 pojazdów złożono już w czerwcu 1917 roku, a ich produkcja rozpoczęła się w grudniu.
Pierwsze maszyny zaczęły opuszczać zakłady firmy „Foster” w marcu 1918 roku.
Czołgi „Whippet” („chart”) uważano za szybkie: ich prędkość była dwukrotnie większa niż Mk IV–V. Ciekawą cechą pojazdu było także zastosowanie dwóch silników z własnymi skrzyniami biegów. Każdy z nich napędzał jedną gąsienicę.
Czołg okazał się trudny w prowadzeniu – od kierowcy wymagano dużych umiejętności. Awaria choćby jednego silnika unieruchamiała pojazd. Czołgi MkA były drogie, skomplikowane w produkcji i obsłudze, lecz mimo to okazały się znacznie bardziej niezawodne od swoich starszych „braci” Mk I–Mk V. Czołgiści żartowali, że „charty” potrafiły o własnych siłach wrócić do jednostki po walce. W bitwie pod Amiens w 1918 r. wzięło udział 96 tych maszyn. Po raz pierwszy w historii wojsk pancernych dokonały one czegoś na kształt przełamania operacyjnego. Oderwawszy się od własnej piechoty i działając w osłonie kawalerii, przeprowadziły rajd na tyły niemieckie.
Zdobyte jako trofea czołgi „Whippet” były wykorzystywane również w armii niemieckiej. Walczyły także w oddziałach interwentów i białogwardzistów podczas wojny domowej w Rosji. Następnie, również jako trofea, trafiły do Armii Czerwonej, gdzie pozostawały w służbie do początku lat 30. XX wieku. U nas nazwano je „Taylor” (od nazwiska konstruktora silnika). Kilka maszyn zostało na początku lat 20. zakupionych także przez Japonię. W armii brytyjskiej „charty” służyły krótko i po wojnie zostały zastąpione przez czołgi średnie MkV i MkC.
Sztab brytyjskich wojsk pancernych, przekonany, że wojna potrwa również w 1919 roku, podjął kwestię masowej budowy czołgów szybkobieżnych. Szef sztabu, pułkownik J. Fuller, uważał, że obok ciężkich czołgów piechoty należy produkować szybkie, przeznaczone do działań przeciwko sztabom i liniom komunikacyjnym przeciwnika. Średni MkA okazał się konstrukcją nieudaną. Dlatego już w 1918 roku Anglicy zaprojektowali dwa nowe modele: średnie MkV i MkC. Jednak, zgodnie z tradycją, zachowano w nich sylwetkę ciężkich maszyn z gąsienicami obejmującymi kadłub. Utrzymano również sztywne zawieszenie. Zamówiono 6 tysięcy czołgów średnich, lecz wojna zakończyła się 11 listopada 1918 roku. Już po zawarciu rozejmu zbudowano 45 MkV i 36 MkC.
MkV okazał się zbyt ciężki jak na czołg średni. Ponieważ moc silnika była wyraźnie niewystarczająca, jego prędkość była nawet niższa niż MkA.
Uzbrojenie w obu czołgach umieszczono w kazamacie w jarzmach kulistych o ograniczonych kątach ostrzału. Czołg MkV wyposażono w urządzenia do stawiania zasłon dymnych. Nigdy jednak nie był on uznawany za udaną konstrukcję – przedział załogi był ciasny i niewygodny. Kilka czołgów MkV w 1919 roku, podczas zagranicznej interwencji wojskowej, w składzie wojsk brytyjskich brało udział w działaniach bojowych na północy Rosji. Zostały one zdobyte przez Armię Czerwoną i weszły na jej uzbrojenie.
Ostatnim modelem czołgu średniego, zaprojektowanym przez Anglików przed końcem wojny, był MkD. Posiadał on obrotową wieżę i niski kadłub oraz był pierwszym czołgiem, który „potrafił” pływać.
Niemcy również próbowali udoskonalać swoje czołgi. Zaczęli od naśladowania angielskich ciężkich maszyn. Konstruktorzy zmodernizowali czołg A7V, wyposażając go w gąsienice obejmujące kadłub oraz sponsony do montażu uzbrojenia. Jednocześnie jego masa wzrosła do 40 t. Pod względem wszystkich parametrów przewyższał on angielskie odpowiedniki: jego prędkość sięgała 12 km/h, grubość pancerza – 30 mm. Uzbrojenie składało się z dwóch armat kal. 57 mm i czterech karabinów maszynowych. Załoga liczyła 7 osób. Zbudowano jedynie dwa prototypy tej maszyny, która okazała się bardzo skomplikowana i kosztowna.
Wiosną 1918 roku w Niemczech podjęto prace nad kilkoma modelami lekkich czołgów. Już w październiku 1918 roku J. Vollmer zaprezentował dwa swoje projekty. Zgodnie z warunkami rozejmu Niemcy byli zobowiązani przekazać aliantom wszystkie czołgi, nawet prototypowe. Traktat wersalski zabraniał im budowy broni pancernej. Mimo to, w ścisłej tajemnicy, Niemcy wyprodukowali kilka czołgów LKII. Dopiero niedawno ustalono, że Węgry (którym traktat w Trianon również zakazywał posiadania czołgów) potajemnie zakupiły czternaście LKII. W stanie rozmontowanym dostarczono je na Węgry. Pięć z nich zmontowano w 1928 roku.
Tymczasem J. Vollmer przeniósł się do Szwecji i kontynuował prace nad lekkimi czołgami w zakładach „Landsverk” (w mieście Landskrona), które w istocie były filią firmy Krupp. Na wzór LKII dla armii szwedzkiej zbudowano kilkadziesiąt lekkich czołgów M-21, pozostających w służbie do połowy lat 30. XX wieku. W 1929 roku zostały one zmodernizowane (otrzymały oznaczenie M-21/29). W odróżnieniu od LKII ich uzbrojenie umieszczono w obrotowej wieży. Wszystkie pojazdy wyposażono w odbiorniki radiowe, a wozy dowódcze (od dowódców plutonów wzwyż) – również w nadajniki.

Rys. 12. Angielski czołg średni MkV. Masa bojowa – 18 t. Załoga – 4–5 osób. Uzbrojenie – 6 karabinów maszynowych. Grubość pancerza – 14 mm (przód i boki kadłuba). Silnik „Ricardo” – 100 KM. Prędkość po szosie – 9,6 km/h. Zasięg po szosie – 105 km.
Rys. 13. Niemiecki czołg lekki LKII. Masa bojowa – 8,75 t. Załoga – 3 osoby. Uzbrojenie – 1 armata kal. 57 mm lub 2 karabiny maszynowe. Grubość pancerza – 14 mm (przód i boki kadłuba). Silnik „Daimler” – 55 KM. Prędkość po szosie – 13 km/h. Zasięg po szosie – 64 km.
Rys. 14. Szwedzki czołg lekki M-21/29. Masa bojowa – 9,5 t. Załoga – 4 osoby. Uzbrojenie – 1 armata kal. 37 mm lub 2 karabiny maszynowe. Grubość pancerza – 14 mm (przód i boki kadłuba). Silnik „Scania-Vabis” – 60 KM. Prędkość po szosie – 18 km/h. Zasięg po szosie – 70 km.
Na winiecie – zdobyczny czołg średni MkA, znajdujący się na uzbrojeniu Armii Czerwonej. Masa bojowa – 14 t. Załoga – 3 osoby. Uzbrojenie – 4 karabiny maszynowe. Grubość pancerza – 14 mm (przód i boki kadłuba). Silnik „Taylor” – 45 KM. Prędkość po szosie – 13 km/h. Zasięg po szosie – 130 km.