W dziele arabskiego pisarza Szamsa ad-Dina Muhammada „Zbiór informacji na temat różnych dziedzin sztuki”, datowanym na koniec XIII — początek XIV wieku, opisano dwa przykłady madfy — broni dość nietypowej jak na wczesne średniowiecze.
Pierwszy, najprostszy i najprawdopodobniej najwcześniejszy wariant przypominał krótką drewnianą rurkę o niewielkiej średnicy, przymocowaną do „kolby”. Była ona ładowana prochem i „bondokiem” (orzechem, kulką). Drugi, ulepszony model madfy stanowiła żelazna rura z zamkniętym dnem. Można było z niej strzelać kulami sferycznymi i strzałami. Proch zapalał się rozżarzonym prętem przez otwór zapłonowy, umieszczony w tylnej części broni. Takie są pierwsze wiarygodne informacje o pojawieniu się broni palnej za granicą.
Posiadając stosunkowo rozwiniętą naukę i technologię, Arabowie szybko opanowali nową broń i zastosowali ją podczas obrony miasta Alicante, a następnie przy obronie swoich twierdz. Od Arabów broń palna trafiła do Europy. W 1326 roku pierwsze jej egzemplarze pojawiły się we Włoszech, dwa lata później we Francji, następnie opanowali ją Anglicy (i z powodzeniem wykorzystali w bitwie pod Crécy), Szwedzi, Węgrzy. Warto zauważyć, że pierwsze zachodnioeuropejskie „systemy artyleryjskie” praktycznie nie różniły się od arabskich madf z XIII wieku.
![]() |
|
15. Niemieckie działo z XV w. 16. Hiszpańska bombarda na lawecie kołowej z 1470 r. 17. Zachodnioeuropejski szlang na brązowej lawecie z XV w. |
Początkowo europejska artyleria rozwijała się dość powoli. Szeroko stosowane były maszyny miotające, ponieważ broń palna była skomplikowana i droga. Ponadto była prymitywna i zawodna, a technika tamtych lat oraz trudności związane z produkcją dział nie pozwalały rusznikarzom na szybkie udoskonalanie ich konstrukcji,
Zwykle działa produkowano rzemieślniczo. Każdy mistrz samodzielnie decydował o ich budowie, rozmiarze i materiale. On również zazwyczaj zaopatrywał kupujących w amunicję — kamienne, żelazne lub ołowiane pociski. Stąd wynikała nieunikniona „różnorodność” średniowiecznych systemów artyleryjskich.
Przygotowując się do kolejnej kampanii, suwerenowie zazwyczaj nakazywali swoim wasalom zapewnienie armii żołnierzami, żywnością, ekwipunkiem i bronią, w tym artylerią. Jednak czysto techniczne wady pierwszych dział, w szczególności ich nieporęczność, mała mobilność i niska szybkostrzelność, były jedną z przyczyn, dla których w XIV–XV wieku jako pierwsi zaczęli je wykorzystywać garnizony twierdz oraz wojska, które często oblegały je przez miesiące.
I dopiero w miarę umacniania się absolutyzmu, rozwoju sił wytwórczych, zaczęto doskonalić artylerię, a jej rola w bitwach rosła. Pod koniec XV — na początku XVI wieku zachodnioeuropejscy rusznikarze przeszli do odlewania dział z zapadkami z miedzi i brązu, produkcji żeliwnych kul. Pojawiły się drewniane laweci, w tym na kołach, a sama artyleria stała się własnością królów, którzy uosabiali scentralizowane państwo.
W pierwszej połowie XVI wieku na Zachodzie pojawiły się pierwsze prace dotyczące artylerii. W 1537 roku znany włoski matematyk Nikola Tartaglia opublikował badania „O nowej nauce”, a jedenaście lat później — książkę „Różne pytania i wynalazki”. W tych pracach Tartaglia opracował prawo krzywizny trajektorii pocisków artyleryjskich, udowodnił, że maksymalny zasięg ich lotu osiąga się przy uniesieniu lufy działa na 45°. Ponadto Tartaglia wynalazł przodek współczesnych dalmierzy — kwadrant.
W tym samym czasie kształtowało się pojęcie kalibru działa. Początkowo określano go na podstawie wagi kuli (stąd wyrażenie „działo trzyfuntowe”), a dopiero znacznie później kaliber zaczął być określany na podstawie średnicy pocisku i kanału lufy.
Chociaż z upływem lat jakość dział znacznie się poprawiła, nie istniał jednolity system produkcji broni palnej na Zachodzie aż do początku XVIII wieku. Jednak we Francji próbowano raz wprowadzić ustawodawstwo dotyczące odlewania tylko dwunastu określonych kalibrów (zgodnie z liczbą parów), a w niemieckich księstwach — tego samego liczby systemów artyleryjskich na cześć dwunastu apostołów, ale te środki nie przyniosły istotnych rezultatów. Rusznikarze nadal nie trzymali się ustalonych kalibrów, a w armiach „standardowe” działa były używane równocześnie ze starszymi.
W 1494 roku armia francuska po raz pierwszy skutecznie zastosowała artylerię w warunkach polowych. Do tego czasu Francuzi zdążyli zaopatrzyć się w lekkie działa na lawecie kołowej, które łatwo poruszały się po polu bitwy, prowadząc ogień kulami żeliwnymi. Włoska artyleria była natomiast znacznie przestarzała, z nieporęcznymi działami bez laweci. Dlatego włoscy kanonierzy nie mogli zmieniać pozycji w trakcie bitwy, a ich ogień był mało efektywny, ponieważ strzelali kamiennymi kulami. Czy warto dziwić się, że Francuzi stosunkowo szybko zniszczyli baterie przeciwnika, zapewniając tym samym zwycięstwo swojej kawalerii i piechocie.
![]() |
|
18. Karwona na lawecie kolumnowej. 19. Artyleria obronna z XV wieku. 20. Niemiecka artyleria obronna z XV wieku. |
Sukces francuskich rusznikarzy skłonił rzemieślników i dowódców innych krajów do szybkiego udoskonalania artylerii. Tak, szwedzki król Gustaw Adolf w pierwszej ćwierci XVII wieku ustanowił artylerię pułkową.
Lekka artyleria pułkowa Szwedów była wyposażona w „skórzane działa”, które składały się z miedzianej lufy o stosunkowo niewielkiej grubości, owiniętej sznurami nasączonymi smołą, po czym oblewano ją kalafonią, a następnie pokrywano skórą. Oczywiście takie działa były lekkie, ale też niewystarczająco wytrzymałe, więc często pękały przy strzale, wyrządzając szkodę nie tyle przeciwnikowi, ile własnym załogom. Dlatego zwykle strzelano z nich kartaczami na krótkie odległości, aby nie przeciążać lufy. „Skórzane działa” nie służyły długo i szybko zostały zastąpione czterofuntowymi działami żeliwnymi.
Do innych szwedzkich innowacji należały mechanizm podnoszenia i zasady umieszczania działa na lawecie, a także pakowanie ładunków prochowych w kartusze, co pozwalało na zwiększenie tempa ognia.
Rozwój artylerii w Szwecji niewątpliwie miał wpływ na sukcesy armii szwedzkiej w Wojnie trzydziestoletniej (1618–1648) i stanowił impuls do rozwoju broni palnej w zachodniej Europie.
W szczególności w kilku krajach pojawiła się tendencja do zwiększania mocy dział, nawet kosztem ich mobilności. Niemniej jednak, mimo zauważalnego postępu, aż do końca XVII wieku artyleria zachodnioeuropejska pozostawała różnokalirowana. Także w kwestiach jej zastosowań bojowych dowódcy jeszcze nie opracowali jednoznacznych zasad.
Na okładce: artyleria przy oblężeniu twierdzy (fragment ryciny A. Dürera z 1520 roku).

