66 lat temu firma kolejowa „Missouri, Kansas and Texas” złomowała przestarzałe lokomotywy i wagony.

Jednak demontaż starego taboru okazał się bardzo kosztowny. I oto podczas zatwierdzania kosztorysu ktoś z członków zarządu zaproponował zorganizowanie na jednej z bocznych linii sztucznej katastrofy. Propozycję zatwierdzono i opracowano cały scenariusz, według którego miała się odbyć katastrofa.
Najpierw wybrano odpowiednie miejsce — odcinek toru położony w dolinie, na zboczach której po obu stronach naturalnego amfiteatru mogło się pomieścić około czterdziestu tysięcy widzów. Natrętna reklama powiadomiła wszystkich miłośników mocnych wrażeń. Miejsca na bufety i piwiarnie oddano w dzierżawę. Dla szczególnie ważnych gości zbudowano wygodne pawilony, a miejsce siedzące w nich kosztowało kilkadziesiąt dolarów. Już na sprzedaży biletów na miejsce przedstawienia firma zarobiła dwa razy więcej, niż spodziewała się uzyskać ze sprzedaży złomu.
W końcu nadszedł uroczysty dzień. Naprzeciw siebie wyruszyły dwa składy, do pustych wagonów których napchano różnych materiałów palnych, a w nasypie toru w miejscu planowanego zderzenia zakopano kilka bomb z opóźnionym zapłonem. Rozpędzając lokomotywy, maszynistów skoczyli w przygotowane obok nasypu stosy piasku, a pociągi zderzyły się przy akompaniamencie bębnów. Lokomotywy najpierw odskoczyły na niewielką odległość, ale potem, napierane przez wagony, zaczęły się wspinać na siebie, przewracając się i rozłamując na części z przeraźliwym hukiem. Wybuchła pierwsza bomba, unosząc ogromną chmurę pyłu i płonących odłamków. Kotły lokomotyw, wypełnione parą pod wysokim ciśnieniem, również eksplodowały, dodając do chaosu zniszczenia chmury pary i gorącego powietrza. Wybuchła druga bomba, rozrzucając stosy metalu... Komedia się skończyła — zaczęła się tragedia. Dwóch ludzi z tłumu, który napierał na sam tor, zostało zabitych przez odłamki metalu. Tłum rannych próbował wydostać się z tłumu, który rzucił się, by zdobyć coś „na pamiątkę” jako suwenir z pogorzeliska ziejącego ogniem złomu...
Tak zakończyło się to jedyne na świecie „przedstawienie kolejowe”, przynosząc jego organizatorom ogromne zyski...

N. SUPRUNOW Leningrad